Czy potrzebny Ci DETOKS?

Oczyszczanie organizmu na lato czyli tzw. detox.

Czy to jak oczyszczanie zakurzonych szaf z niepotrzebnych rzeczy? 😂

Porządki na lato?!

Serio?

A wiecie co jest smutne?

Ludzie NAPRAWDĘ często pytają mnie o wszelkiego rodzaju „detoksy”.

Jak to zrobić, przez ile czasu itd.

I nie zrozumcie mnie źle – nie wkurzam się, że Wy – pacjenci – tego nie wiecie i pytacie. Dobrze, że pytacie. Kto pyta – nie błądzi. Macie do tego prawo. Każdy kto nie jest wykształcony w tym kierunku ma prawo nie wiedzieć.

Boli mnie co innego – to, że telewizja huczy, internet huczy i kolorowe gazetki są pełne zdań na temat nieskończonych zalet DETOKSU.

A co gorsza – bywa i tak, że jest to popierane przez osoby, które nazywają się dietetykami, doradcami żywieniowymi, diet coachami itp (ale temat regulacji prawnej zawodu dietetyka i wszelkich specjalistów bez wykształcenia uważających się za znawcę w tej dziedzinie to już zupełnie inna bajka…).

Mnie jako dietetyka, który zdaje sobie sprawę ze skutków ubocznych stosowania wszelkich detoksów,  głodówek  przeraża fakt, że słowo detoks jest teraz takie modne, takie pożądane i takie „FIT”.

Kto chce być „fit” ten stosuje detoks.

Wpisanie w przeglądarkę internetową słowa „detoks” przyprawia mnie o zawał serca.

Czytam i oczom nie wierzę:

„detoks 14 dni (!), musisz zrezygnować przede wszystkim z glutenu (mówiłam już jak baaaaaaaaaaaaardzo denerwuje mnie wykluczanie glutenu bez żadnej racjonalnej przyczyny?!), zbóż, produktów mlecznych i cukrów.”

„Detoks może być stosowany także przy zakwaszeniu organizmu”

Serio?! A czy zdajecie sobie sprawę, że zakwaszenie organizmu to kolejny marketingowy chwyt?)

I hit na dziś: „W czasie oczyszczania sokami możesz zauważyć u siebie wiele niezbyt przyjemnych dolegliwości, takich jak bóle głowy, nudności, senność, rozdrażnienie. Musisz przetrwać ten trudny okres – po kuracji poczujesz się dużo lepiej i na pewno zauważysz u siebie pozytywne rezultaty diety sokowej”.

Naprawdę? Może weź jeszcze urlop i spróbuj zrobić sobie krzywdę?!

A może zamiast tego – tak po prostu, tak NORMALNIE zaczniesz się zdrowo odżywiać?

Pomijając już bezsens stosowania wszelkiego typu detoksów paranoją okazuje się być cały marketing. Są nawet specjalne soki, choć w składzie są po prostu ZWYKŁYM sokiem to można znaleźć informacje, że „nasze soki stosowane w głodówkach nie powodują osłabienia organizmu” w przeciwieństwie do zwykłych soków. O tak, na pewno.

 

Ludzie pytają JAK, a nie zastanawiają się nawet nad tym, CZY warto.

Otóż NIE WARTO.

I mam alergię na słowo detoks. Tak jak i na zakwaszenie organizmu, dieta bezglutenowa dla wszystkich i jeszcze kilka innych…

Działa to na mnie jak płachta na byka.

Tak jak i wszelkie diety, które są pchane modą i napędzają karuzelę szaleństwa.

Nie warto.

Serio.

A dlaczego?

A co to w ogóle znaczy toksyna?

Detoksykacja? Odtruwanie? Oczyszczanie organizmu z toksyn?

Nie uważacie, że mamy od tego szereg biochemicznych zależności, które od wieków działają i dają sobie radę z usuwaniem wszelkich „niepotrzebnych” rzeczy z organizmu? Że to nasza fizjologia?

Chyba zdajecie sobie sprawę, że przy ciężkich zatruciach np. grzybami, narkotykami, metalami ciężkimi itd. TRZEBA stosować leczenie farmakologiczne bo mowa tu o życiu (a właściwie PRZEŻYCIU) to wtedy ŻADNE SOKI, młode jęczmienie, korzenie łopianu i inne wynalazki tu nie zadziałają i NIE WYSTARCZĄ.

A z tym co nie wymaga tak drastycznych posunięć jak leczenie farmakologiczne radzi sobie nasza wątroba i nerki. I to całkiem sprawnie 🙂

Stosowanie detoksów polegających na piciu samych soków to właściwie picie wody z cukrem i witaminami. Pozbawione błonnika pokarmowego. Brak białka i tłuszczów.

Są już nawet cateringi, które opierają się na dostarczaniu 5 świeżych soków na cały dzień.

Nie sądzicie, że to paranoja?

Nie wydaje Wam się to niezdrowe? Całkowita rezygnacja z jedzenia i przestawienie się na soki?

Nie jestem przeciwnikiem soków. Moi pacjenci w swoich jadłospisach również je dostają, ale zawsze w towarzystwie białek i tłuszczów, i nigdy jako zastępstwo pełnowartościowego posiłku.

Są też lżejsze formy detoksów. Np. jedzenie samych warzyw i owoców.

To też wcale nie jest wyjście. Nasze organizmy nie potrafią żyć bez pełnowartościowego białka, nie potrafią też żyć bez tłuszczu. Jedyną prawidłową drogą jest żywienie oparte na wszystkich makroskładnikach – białkach, tłuszczach i węglowodanach – w odpowiednich proporcjach. To jest KLUCZ DO ZDROWIA. A nie detoks.

A wiecie co jeszcze przyprawia mnie o dreszcze?

Rynek suplementów diety.

O tak, i to wszystkich.

Ale będąc w temacie oczyszczania organizmu…

Czytam opakowania..

Dlaczego MUSISZ mieć ten suplement, dlaczego jest Ci niezbędny do życia, dlaczego nie możesz obejść się bez detoksu ?!

Przyznaj, że odczuwasz:

  • Częste zmęczenie
  • Wahania nastroju
  • Pogorszenie pamięci
  • Zmiany skórne
  • Senność
  • Trudności w odchudzaniu

Ile z tych objawów możesz sobie przypisać?

A to wszystko dlatego, że POTRZEBUJESZ DETOKSU! Twoje ciało jest zanieczyszczone i wszędzie są toksyny albo metale ciężkie!

(albo, że masz zakwaszony organizm 😛 wszystko zależy, na który suplement diety akurat popatrzysz 😀 )

A teraz zastanów się..

Pracujesz? Wstajesz rano? Mało śpisz? Mało się ruszasz? Spędzasz mało czasu na słońcu? Po pracy pracujesz jeszcze w domu? Jesz nieregularnie? Masz stresujący tryb życia? Zmartwienia?

No i tu masz ewentualne przyczyny tych dolegliwości.

Każdy z nas potrafiłby coś sobie z tego wybrać. Że ciągle chce mu się spać (a to na przykład ja – i wcale nie uważam, że potrzebuję detoksu, bo zdrowo się odżywiam, jestem aktywna fizycznie, przebadana od góry do dołu i wszystkie wyniki mam w bardzo dobrym porządku. Mam tak bo może taka moja natura? Bo dużo pracuję i mało śpię? Bo ciągle mam wiele rzeczy do zrobienia i żyję aktywnie? I raczej tutaj doszukiwałabym się przyczyn swojej senności, a nie w zatrutym organizmie 😊

Głodówki, detoksy powodują utratę wody, tkanki mięśniowej, przez co na chwilę może wydawać Wam się, że nastąpiła utrata masy ciała. Owszem, nastąpiła, ale w odchudzaniu chodzi raczej o zmianę struktury składu ciała, a nie samą utratę masy.

Tak więc mówimy NIE dla detoksu!

 


 

[1] Klein AV, Kiat H.: Detox diets for toxin elimination and weight management: a critical review of the evidence, J Hum Nutr Diet. 2015 Dec;28(6):675-86
[2] https://www.nhs.uk/Livewell/tiredness-and- fatigue/Documents/TruthDetoxDiets.pdf
[3] Syeda Tooba Ali: Adv Obes Weight Manag Control. 2018:8(2):43-44
[4] Obert J., Pearlman M., Obert L. i wsp.: Popular Weight Loss Strategies: a Review of Four Weight Loss Techniques, Curr Gastroenterol Rep. 2017, 9

 

 

 

 

Renata

2 odpowiedzi do “Czy potrzebny Ci DETOKS?”

  1. Świetny artykuł. Krótko, konkretnie, merytorycznie. Poparte wiedzą, napisane z polotem i poczuciem humoru. Pozdrawiam serdecznie. Janusz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *