Jestem ONKO i nie wolno mi jeść smażonego. Czy to prawda??

A dzisiaj namieszam Wam w głowie, a co ?

Część osób powie, że to dość kontrowersyjna myśl.. no ale cóż, od zawsze mówiłam, że mam do dietetyki niecodzienne podejście.

A więc szybkie pytanie – szybka odpowiedź.

Czy to prawda, że ONKOpacjenci nie mogą jeść smażonego?

NIE.

To nie prawda, dla mnie w dietetyce nic nie jest czarne, ani białe.

Wszystko zależy od sytuacji!

Oczywiście podstawową zasadą żywienia w onkologii (jak i u zdrowego człowieka) jest spożywanie zdrowej, zbilansowanej diety.. racjonalnej.

I w tym tkwi cały sekret.

Racjonalne podejście do diety to również miejsce na małe „cheat meal”.

Więc jeśli nie są to nowotwory, gdzie koniecznością jest stosowanie diety lekkostrawnej – np. w obrębie jamy brzusznej, lub po operacjach w jej obrębie, jeśli pacjent nie ma objawów ze strony układu pokarmowego – biegunek, wzdęć, wymiotów… to czemu nie? ?

Jeśli pacjent czuje się dobrze, a jego sposób leczenia nie wymaga szczególnych restrykcji dietetycznych, to szczerze uważam, że można sobie czasem pozwolić na smażenie.

Oczywiście pod pewnymi warunkami.

☛ Podstawą powinna być jednak inna obróbka kulinarna – pieczenie, gotowanie, gotowanie na parze – smażenie może „wpaść” np. 1 x na tydzień, dwa (ale takie zalecenia dałabym również w typowej „zdrowej” diecie).

☛ Jeśli smażone potrawy nie wywołują objawów ze strony układu pokarmowego – nie chodzi o to, żeby się czegoś najeść – a potem cierpieć.

☛ Jeśli występują dolegliwości ze strony układu pokarmowego – zdecydowanie unikamy smażenia!

☛ Ważny jest też rodzaj tłuszczu na którym smażymy – można to robić np. na oliwie z oliwek, oleju rzepakowym, a nie na maśle, margarynie czy smalcu.

☛ Zalecam też raczej smażenie nie w głębokim tłuszczu ?

Pamiętajcie, że ONKOpacjent często swoją „formą” nie odbiega wiele od zdrowego człowieka, np.  sporo osób cierpiących na przewlekłe choroby hematologiczne wcale nie posiada poczucia choroby na co dzień, a tym bardziej dolegliwości ze strony układu pokarmowego.

Dotyczy to również innych chorób onkologicznych.

Więc jeśli sam nowotwór ani jego objawy nie warunkują konieczności prowadzenia diety lekkostrawnej.. to spokojnie możecie czasem pozwolić sobie na typowe placki ziemniaczane, naleśniki, kotleta mielonego w panierce czy smażoną rybę ?

Smacznego! ?

Renata

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *